wtorek, 18 lipca 2017

Kompot z wiśni i malin

Tegorocznego lata nie można nazwać wyjątkowo upalnym. Choć podobno kilka nadchodzących dni ma być w końcu gorących – trzymajmy za to kciuki! A gdy już z nieba będzie lał się upragniony żar, najlepiej orzeźwić się jakimś pysznym schłodzonym napojem – na przykład domowym kompotem z wiśni i malin. Jego zrobienie jest łatwe, szybkie i przyjemne.

 

środa, 12 lipca 2017

Maślane muffiny z malinami i białą czekoladą

Cały rok czekałam i nareszcie są – maliny, moje ulubione owoce:) Szykujcie się na wiele przepisów z ich dodatkiem! Na początek upiekłam maślane muffiny nie tylko z malinami, ale i białą czekoladą. Wyszły delikatne, lekkie, wilgotne i po prostu pyszne.

czwartek, 6 lipca 2017

Lekkie ciasto biszkoptowe z truskawkami

Pierwszy i ostatni w to lato przepis z truskawkami. Niestety w tym roku musiałam pominąć te owoce w moich wypiekach, ponieważ najprawdopodobniej dostałam na nie alergii;( Nie mogłam jednak powstrzymać się i upiekłam z ich dodatkiem to jedno ciasto na spotkanie z przyjaciółkami. Wyszło tak lekkie, delikatne i pyszne, że trudno było zatrzymać się na zjedzeniu tylko kawałka. Pasują do niego nie tylko truskawki, ale także inne owoce – maliny, jagody, wiśnie, brzoskwinie czy jabłka. Na pewno wrócę do tego przepisu nie raz. Bardzo polecam!

czwartek, 29 czerwca 2017

Owsiane crumble z rabarbarem i malinami

Sezon na rabarbar powoli dobiega końca, jego łodygi są coraz cieńsze i krótsze. Zdążyłam jeszcze upiec najszybszy, najłatwiejszy i najpyszniejszy letni deser, czyli crumble. To kwaśne warzywo i trochę słodsze maliny przykryłam warstwą kruszonki z dodatkiem płatków owsianych.

piątek, 23 czerwca 2017

Leniwe z ziemniakami

Gdy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej, moja Mama często robiła na obiad kluski leniwe – ale nie z samego twarogu a z dodatkiem ziemniaków. Potem jakoś obie zapomniałyśmy o tym daniu. Odkryłam je na nowo dopiero, kiedy wyprowadziłam się z domu, sama musiałam zacząć gotować i szukałam szybkich i łatwych przepisów. Zazwyczaj przygotowuję je tylko z sera (klik!), ale tym razem dołożyłam też kartofle. Taka wersja jest trochę cięższa i bardziej sycąca, ale równie smaczna.