piątek, 10 czerwca 2016

Smaczne (lub też nie) migawki z Japonii

W połowie maja byłam na wymarzonej wycieczce po Japonii. W ciągu 11-stu dni zwiedziłam m.in. Tokio, Kioto, Narę czy Hakone. Kraj ten zaskakiwał mnie prawie na każdym kroku. Zbieranie śmieci pałeczkami, noszenie parasolek zamiast okularów przeciwsłonecznych czy publiczne toalety, w których muszle klozetowe połączone są z bidetami z wieloma dziwnymi funkcjami - to tylko przykłady fascynujących rzeczy jakie widziałam. 
 

Największym rozczarowaniem niestety okazało się dla mnie japońskie jedzenie. Jako wybredna wegetarianka miałam - delikatnie mówiąc - przechlapane. Najgorzej było w ryokanach, czyli tradycyjnych hotelach. Japończycy uznają zupę na bulionie z suszonej ryby i krewetki jako nie-mięso. Nawet gdy dostałam coś naprawdę wege - np. gotowane grzyby enoki, kiszone warzywa lub naturalne tofu bez żadnej marynaty - nie były to moje smaki, więc zdarzało się, że od rana do wieczora jadłam sam ryż. Dodam, że byłam na wycieczce zorganizowanej z 10-osobową grupą, więc szukanie czegoś specjalnie dla mnie nie wchodziło w rachubę.
*
Mieszkańcy Japonii uwielbiają zieloną herbatę, która jest dosłownie wszędzie. Kraj ten najbardziej słynie z matchy, czyli herbaty sproszkowanej na puder. Można ją nie tylko pić, ale także dodawać do dań zarówno słodkich, jak i słonych. W każdym sklepie znajdziemy zielone czekolady, ciasteczka i lody.
*
Koniec gadania, zapraszam do oglądania!:) Wiem, że jakość zdjęć pozostawiam wiele do życzenia - większość była zrobiona telefonem.
 
 
 
Kolacje w ryokanie (tradycyjnym hotelu) jada się, siedząc na poduszce przy niskim stoliku, ubranym w yukatę, czyli lekkie kimono. Posiłek składa się z kilkunastu małych dań, które są co chwilę donoszone przez obsługę. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Gdy na kolejny posiłek z rzędu jesz suchy ryż...

 
Suszone ryby i inne morskie potwory można kupić w każdy sklepie.

 
 
 
Japończycy kochają pić zieloną herbatę. Parzą ją bardzo mocną, przez co ma gorzki smak.
 

 Chanoyu to tradycyjny rytuał parzenia i picia herbaty. Matchę tego pana pija sam cesarz.

 

Sklepowe półki uginają się od zielonych słodyczy z matchą.

 
Tylko w Japonii KitKaty mają różne limitowane smaki, np. sake, wiśnia, sernik z truskawkami czy kanapka z czerwoną fasolą.




28 komentarzy:

  1. Ojejku, to prawdziwa wycieczka marzeń :) Sama bardzo chętnie wybrałabym się do Japonii. Super, że mogłaś jechać na taką wycieczkę. Bomba! Można by pomyśleć, że w Japonii same wspaniałości dla podniebienia, a tu proszę. Ja na przykład jem mięso, więc może znalazłabym więcej różności dla siebie, ale kto wie czy te smaki przypadłyby mi do gustu. Ale dobrze by się było przekonać na własnej skórze :) Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci którzy jedzą mięcho, w tym ryby, nie narzekali. W każdym markecie było świeże sushi:) Takie prawdziwe mięcho, mięcho to chyba jedli raz - Japonia słynie z jakiejśtam wołowiny

      Usuń
  2. Zazdroszczę, ach jak zazdroszcze tej wycieczki ! To było zawsze moje marzenie Azja, a zwłaszcza Japonia właśnie. Może iedyś się uda.. :) Fotorelacja wspaniała, chętnie bym jeszcze poczytała i pooglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. suchy ryż i zdjęcie bardzo mnie rozśmieszyły! : ) zazdroszczę Japonii, podobno piękny kraj. pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ wspaniała podróż, mam nadzieję, że wrażeń mnóstwo !

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę wiele wrażeń, zazdroszczę takiej wycieczki, tyle ciekawych miejsc i można poznać inną kulturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kultura tak inna, że szczęka cały czas na podłodze:P

      Usuń
  6. Super migawki! Japonia jest bardzo ciekawa, ale chyba nie chciałabym tam jechać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje marzenia podróżnicze:)

      Usuń
  7. Wspaniała podróż :) Twoje menu nie do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sądzimy, że z naszymi upodobaniami do jedzenia również jadłybyśmy głównie ryż xD Mimo to bardzo chcemy pojechać do Korei południowej w przyszłości. Matcha nam nie podchodzi, mimo, że lubimy zieloną herbatę. A już słodycze z nią w ogóle mogłyby dla nas nie istnieć :P Zazdrościmy bardzo, bardzo wyjazdu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz też marzy mi się Korea Pd! Słodycze z matchą są lepsze niż sama matchaXD

      Usuń
    2. To weź nas ze sobą jeśli będziesz tam pierwsza... albo spakuj nam do torby jednego ładnego Koreańczyka i oczywiście jedną pandę przy okazji xD

      Usuń
    3. Haha, będę o Was pamiętać jakby co:)

      Usuń
  9. Zazdroszczę podróży do Japonii, codziennie zajadałabym się sushi :D
    Super relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudna podróż, zazdroszczę :) Jedzenie niekoniecznie smaczne, chyba najmniej ze wszystkich krajów azjatyckich.

    OdpowiedzUsuń
  11. wróciłabym 10 kg lżejsza nie lubię ryb :D mięso jem od czasu do czasu,a japońskie jedzenie,,mm no nie wiem,,nie moje kubki smakowe :p Ale mimo to zazdroszczę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam chudsza, ale nie żałuję - warto było przemęczyć się na samym ryżu;)

      Usuń
  12. Super wyprawa,a myślałam ,że będzie o jedzeniu owadów ,grrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skąd! W Japonii nie ma takich atrakcji;)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawa wycieczka :) Różnice kulturowe są ogromne, zadziwiające i fascynujące :)
    Ale na suchym ryżu ciężko przetrwać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna sprawa:) Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa wycieczka -:) Moja córka wegetarianka tez miała by przechlapane -:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! Super wycieczka! Też chcę tam pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudowna Japonia w pigułce,zdjęcia bardzo fajne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale zazdroszczę *^*
    Jakbym tam już wyjechała to chyba pazurami trzeba by mnie ciągnąć z powrotem xD A próbowałaś Dorayaki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Chyba nawet w żadnej knajpie nie rzuciły mi się w oczy

      Usuń

Zostaw coś od siebie:)