czwartek, 7 stycznia 2016

Chelsea Buns - angielskie drożdżówki z rodzynkami

W zimowe dni uwielbiam piec drożdżowe wypieki. Ich zrobienie jest czasochłonne, więc to dobra wymówka, żeby zaszyć się w cieplutkiej kuchni i nie wychodzić na mróz;)

Historia Chelsea buns, czyli angielskich drożdżówek z rodzynkami, sięga aż XVIII w. Gdy po raz pierwszy upieczono je w Old Chelsea Bun House podobno 50 tys. Londyńczyków stanęło w kolejkę, żeby je kupić. Wcale nie dziwię się temu tłumowi, ponieważ te bułeczki są naprawdę pyszne! Puszyste ciasto drożdżowe, nadzienie z masła, cukru i rodzynek oraz lepka glazura to naprawdę smakowita kombinacja (choć najlepsza w dniu pieczenia).


Chelsea Buns - angielskie drożdżówki z rodzynkami
  
Składniki (na 12 sztuk):
  
Ciasto
  • 500 g mąki chlebowej
  • 7 g (1 torebka) drożdży instant
  • 70 g cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 250 ml mleka, lekko podgrzanego
  • 40 masła, roztopionego
Nadzienie
  • 30 g masła, rozpuszczonego
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • 100 g rodzynek
Glazura
  • 3 łyżki wody
  • 2 1/2 łyżki cukru

Do misy miksera przesiać mąkę z drożdżami. Dodać po kolei: cukier, sól, mleko i masło - zagnieść przy pomocy końcówki-haka na gładkie, dosyć zbite ciasto. Miskę przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce (lub do piekarnika rozgrzanego do 40 st.) na ok. 1 1/2 h lub do podwojenia objętości ciasta. 
 
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz krótko zagnieść. Rozwałkować je na stolnicy lekko oprószonej mąką na kwadrat o boku 30 cm. Wierzch posmarować rozpuszczonym masłem, zostawiając ok. 1 /2 cm wolnego  od krawędzi ciasta. Posypać cukrem, a potem rodzynkami. Zwinąć jak roladę i pokroić ostrym nożem na 12 równych plastrów. Ułożyć je rozcięciem do góry w natłuszczonej prostokątnej blaszce 32 x 22 cm. Odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce na ok. 30 min. 
 
Piec w piekarniku rozgrzanym do 190 st. przez ok. 20 min., aż drożdżówki będą mocno złote.
  
Przygotować glazurę: wodę z cukrem doprowadzić do wrzenia i gotować przez 3 min., do uzyskania syropu. Posmarować jeszcze ciepłe drożdżówki.
 
Tadam!

25 komentarzy:

  1. Pyszne drożdżówki, uwielbiam takie ślimaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam dróżdżówki, a te muszą być mega smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj brakuje mi takich bułeczek :( wyglądają obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, kiedy mi się zachce stworzyć takie cudo? Aaaa, mam ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba znaleźć trochę czasu w mroźny weekend;)

      Usuń
  5. Uwielbiam wszystko co drożdżowe ;) Zapisuję do wypróbowania bo wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wyszły i na pewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takich bułeczkach to bym rodzynki może zniosła! ;) Wyglądają cudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy nie lubią rodzynek:P

      Usuń
  8. Ale pięknie wyglądają! Przydałaby się taka drożdżówka do kawy... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym chętnie dołączyła do tego tłumu co czekał na bułeczki, wyglądają przesmacznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze chciałyśmy zrobić podobne ale jeszcze się nie złożyło :/
    Dobrze, że nam o nich przypomniałaś bo wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam te bułeczki. Twoje wyszły idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko! Wyglądają mega kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, drożdżowe to najlepsze remedium na największe mrozy :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś od siebie:)