czwartek, 22 sierpnia 2013

Magdalenki Rachel Allen

Poszukiwanie idealnego przepisu na magdalenki cz. II (cz. I - tutaj).
Jak już kiedyś pisałam, to jedne z moich ulubionych ciastek. Te oryginalne pochodzą z Francji, ale w różnych krajach można znaleźć podobne małe wypieki. Gdy jestem za granicą, zawsze poszukuję ich na sklepowych półkach i przywożę wielkie torby do domu. Te kupne są jednak pełne dziwacznych dodatków, więc warto trochę się wysilić i piec magdalenki samemu. Na szczęście to nic trudnego, a wszystkie potrzebne składniki każdy ma na co dzień w domu. Zamiast specjalnych foremek w kształcie muszli, można wykorzystać te do muffinów.

Tym razem skorzystałam z przepisu Rachel Allen z jej książki pt. Cake. Odkąd ją zakupiłam na warszawskich targach książki kulinarnej, wertuję prawie codziennie w poszukiwaniu inspiracji...


Magdalenki Rachel Allen

Składniki (na 12 sztuk, choć mi wyszło tylko 7):
  • 1 jajko
  • 50 g cukru
  • 50 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50 g rozpuszczonego masła
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (nie dodałam)

Piekarnik rozgrzać do 180 st.
 
Zmiksować jajko z cukrem (ok. 5 min., do momentu potrojenia objętości masy). Delikatnie wmieszać mąkę i proszek do pieczenia. Na koniec dodać rozpuszczone masło i ekstrakt waniliowy.
 
Masę nałożyć do natłuszczonych foremek.
 
Piec przez 12 - 15 min., na złoty kolor.

Smacznego!

3 komentarze:

  1. Fajne :) ja ostatnio takie robiłam ale nie wyszły takie jak chciałam...teraz może wykorzystam Twój przepis? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają jak z francuzkiej cukierni,pewnie są pyszne

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że odwiedziłaś/eś mój cukrowy świat i zapraszam ponownie!;)