czwartek, 16 marca 2017

Magdalenki Audrey Hepburn

Każdy, kto mnie trochę lepiej zna lub chociaż przekroczył próg mojego mieszkania wie, że kocham Audrey Hepburn (Marilyn Monroe zresztą też). Urok, elegancja, subtelność i delikatność to cechy, które mnie w niej urzekły, gdy po raz pierwszy obejrzałam Rzymskie wakacje. Od tego czasu minęło wiele lat, a moja fascynacja tą aktorką wcale nie mija. Gdy zatem na początku ubiegłego roku wyszła książka jej syna - Audrey w domu, od razu pognałam do księgarni. Jest to zbiór nie tylko wspomnień syna o matce, rodzinnych anegdot i cytatów gwiazdy, ale także przepisów na jej ulubione dania. Wśród receptur m.in. na gazpacho, gnocchi czy pieczeń cielęcą, znalazła się również ta na moje ulubione ciastka, czyli magdalenki. Nie jest to jednak tradycyjna francuska wersja, bardziej natomiast wykazuje wpływy anglosaskiej muffinki – jak można przeczytać we wstępie do przepisu. Jako spulchniacza używa się suszonych drożdży i to w dosyć dużej ilości. Szczerze mówiąc nie byłam pewna, czy te ciastka wyjdą zjadliwe... Na szczęście okazały się bardzo smaczne!
 

Magdalenki Audrey Hepburn
(źródło: Audrey w domu Luca Dotti)

Składniki (na 10 – 12 sztuk, zamiast formy do magdalenek można użyć tej do muffinów, ale wtedy wyjdzie ich mniej):
  • 70 g mąki, plus odrobina do posypania foremki
  • 50 g cukru
  • 5 g suszonych drożdży
  • 1 jajko
  • 30 ml mleka
  • 50 g rozpuszczonego masła, plus odrobina do posypania foremki


Piekarnik rozgrzać do 180°C.

W miseczce wymieszać razem: mąkę, cukier i drożdże, odstawić na bok.

Jajko zmiksować z mlekiem i masłem.  Dodać suche składniki.

Miskę przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 30 min.

Formę do magdalenek wysmarować rozpuszczonym masłem i posypać mąką. Do każdego wgłębienia nałożyć masę.

Piec przez 15 – 20 min. lub do tzw. suchego patyczka.

Tadam!


English version

Audrey Hepburn’s Madeleines
(source: Audrey at Home Luca Dotti)

Ingredients (makes 10 – 12):
  • 70 g plain flour, plus extra for dusting
  • 50 g granulated sugar
  • 5 g dried yeast
  • 1 egg
  • 30 ml milk
  • 50 g butter, melted, plus extra for greasing


Preheat the oven to 180°C.

In a small bowl, mix together flour, sugar and yeast, set aside.

Mix the egg, milk and butter. Add the dry ingredients. Cover the bowl with cling film and refrigerate for 30 mins.

Brush the madeleine mould with melted butter and dust with flour.

Spoon the batter into the prepared mould, filling each indentation 2/3 full.

Bake for 15 – 20 mins or until a skewer inserted into the centre of the little cake comes out clean.

Tada!
 

26 komentarzy:

  1. a ja nadal szukam formy na magdalenki, pysznie wyglądają !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internet, moja droga, internet;) ake czasem można kupić w tk maxx lub supermarketach

      Usuń
  2. Uwielbiam Magdalenki :-) Wieki już nie jadłam, więc podkradam :_)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo je lubię. Muszę sobie kupić koniecznie formę do ich wypiekania :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie sporo tych drożdży ale magdalenki prezentują się uroczo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ich nie czuć - te ciastka po prostu smakują jak ciasto drożdżowe o innej konsystencji:)

      Usuń
  5. bardzo ciekawa wersja magdalenek-podrzuć kilka do kawki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne są, częstuję się jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, ta Audrey! :)
    A na magdalenki to ja się piszę zawsze - jak na dumną posiadaczkę swojego imienia przystało! :)
    Pozdrowionka cieplutkie :) Magdalena :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądają :) Wspaniała inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przepadam za magdalenkami, Twoje wyszły przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Porywam taką jedną pyszną magdalenkę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo apetyczne, częstuję się :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magdalenki wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszą dobrze smakować, wyglądają bardzo uroczo i ładnie je sfotografowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nigdy nie jadłam tych ciasteczek. Wspaniała kobieta, też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Magdalenki z drożdżami? :o Chciałabym spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie mamy foremki na te ciastka :) Zawsze bardzo nam się podobały ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy ten przepis, bardzo lubię magdalenki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To taka niesamowicie urocza dziewczyna, której nie da się nie lubić :)
    A magdalenki kuszą ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy sama nie robiłam a jak się okazuje można Tylko te foremki ciężko znalesc do nich Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim akurat pierwszym filmem z Hepburn była "Sabrina", potem oczywiście obejrzałam "Śniadanie u Tiffany'ego" i "Rzymskie wakacje". W moim starym pokoju, w domu rodziców, wciąż wisi reprodukcja plakatu filmowego ze "Śniadanie...". Magdalenki uwielbiam i też bym się zastanawiała jak by smakowały z dodatkiem drożdży, gdybym zobaczyła ten przepis. Ale wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że odwiedziłaś/eś mój cukrowy świat i zapraszam ponownie!;)